Strona początkowa Łaciaty serwis :) - ola-kasiaJak malować oko żeby optycznie je powiększyć jaka jest wydajność przy malowaniu pistoletem jak malować oczy szaro-zielone? Jak malować meble na wysoki połysk Jak malować farba wodna drzwi Jak malować samemu drzwi drewniane Jak malować oczy powieką dolną jakim kolorem malować pokój jak malować pastelami suchymi książki jaki kompresor do malowania auta bilety otnicze do Egiptu chelatacja opinie Michai Lermontow ginekolodzy w Promedisie Wrocaw charekterystyka Judyma bramka plus
 

Łaciaty serwis :) - ola-kasia

Ja myłem myjką ciśnieniową, na ciepłą wode.(przy silnych zabrudzeniach możesz dodatkowo użyć środka do mycia silnika ) Odtłuszczałem pożądnie i malowałem farbą renowacyją, i nie nażekam. Nie maluj zwykłą olejną bo może zejść po kontakcje z paliwem;/



nie wiem nie znam sie na budownictwie jednak z tego co praktykuje wiekszosc polskich rolnikow to (rezygnujac z plytek) sciany tynkuje i maluje farba olejna (I TO JUZ WSZYSTKO!!), ktora po roku czy dwoch zaczyna odpryskiwac i scierac sie, wiadomo... jak to z krowami.. chyba ze teraz sa jakies skuteczniejsze metody niz tynk i olejna? Dodatkowo dochodzi kwestia malowania scian co jakis czas wiec nie jest to wydatek jednorazowy. Chcialbym prosic o zdanie osoby ktore mialy stycznosc zarowno z metoda tradycyjna jak i z plytkami. Bielenie wapnem oczywiscie odpada w przedbiegach bo z tym bawilem sie w starej oborze:(
A co do przedmowcy to moglbys dokladniej napisac o tej metodzie wykanczania scian? jakies linki/zdjecia mile widziane.
Dodam ze do wylozenia plytkami mam ok 220m2 samej sciany



Wiesz, jak jest sprężarka to po co innaczej malować i kombinować. Pistolet jest plastikowy i nie wszystkie farby można nim malować. Możliwe że będzie idealnie malował ale myślę że nie jest tak trwały co metalowy.


wynika z twojego opisu jakby farby się pogryzły. Z ilością rozpuszczalnika mogłeś przesadzić w przypadku nie schnięcia. Dzieję sie też tak , że robi się chropowata warstwa jeśli podkład dobrze nie dosechnie i nie odparuje a kładziona jest już na niego baza
Całkiem możliwe że tak było
Obecnie pług przemalowałem na czerwono, podczas rozrabiania do nitro dolewałem dość dużo stosunkowo ok.1/6-7 rozpuszczalnika a do olejnej mało ok.1/10-12( przy otwarciu puszki dolewałem rozpuszczalnik do pełna, zamknąłem i wymieszałem)
Do olejnej dużo lać rozpuszczalnika nie można bo musi być gruba i spójna powłoka bez zacieków, wręcz zacieków się nie spotyka.
A lakier w sprayu stosować można jedynie po całkowitym wyschnięciu poprzedniej. Głównie nadają sie na malowane farbami w sprayu. Malowałem krzesła metalowe sprayem srebrnym i lakierem to efekt był idealny.

Zastanawiam się nad pistoletem z dolnym zbiornikiem (mam z górnym), aby farba mi się nie wylewała, ale czy czasem wlewanie do tego zbiorniczka nie jest zbyt utrudnione? Zapewne jest tam gwint i wąski wlew, a w górnych zbiornik ma jedynie pokrywkę. Czy ktoś operował takim pistoletem? proszę o opinie



Witam. Malowałem metalowe balustrady na balkonie farba STALOCHRON prosto na rdzę (NOBILES) -> tutaj macie wszystkie informacje o tej farbie
http://www.nobiles.pl/?q=pages/products/metal/12756 Wszystko było ładnie zabezpieczone. Po robocie (naniesieniu 1 warstwy) nalałem do słoika rozpuszczalnika uniwersalnego i włożyłem tam pędzel. Pech chciał, że zapomniałem wziąć słoik z balkonu i po ciemku go kopnąłem i zawadziłem. Nie muszę chyba pisać, ze wszystko się wylało... Swoje płytki natychmiast polewałem rozpuszczalnikiem uniwersalnym i wycierałem na bieżąco, bo ta maź z słoika była bardzo lepiąca. No, ale udało mi się wszystko na szybko wyczyścić. Wstałem rano, żeby zobaczyć co jest z balkonem. Mój jest czysty. Ale balkon sąsiada... poleciało kilka kropek na jego drewniana poręcz pomalowana farbą olejną (ale to najwyżej mu odmaluję). Ale poleciało tez kilka kropek na jego terakotę. Jak to domyć skoro pewnie już to zaschło? Z góry zobaczyłem, że u sąsiada leży szmata i chyba nie za bardzo chce zejść. Proszę o szybką pomoc, bo to uratuje mi życie (dosłownie) Dodam, ze płytki sąsiada są jasne, piaskowe a farba jest brązowa.




Najlepsze pastele olejne do malowania: http://www.nagwizdek.pl/fotka.php?id=3449
Nie rozmazują się i w ogóle. Najlepiej zawsze zrobić kontury czarne, a potem kolorować, ale nie dociskać, bo nie wyjdzie, aż tak ładnie.


Ja mam takie pastele. Tylko, że 36 kolorów. Ładnie też kryją. Jeszcze co do malowania farbami:
Jeśli masz farby akwarele to nie dawaj dużo na pędzel - tylko minimalną ilość.



Mam dylemat. Wkrótce zaczynam pracę nad moim nowym filmie osadzonym w realiach Gwiezdnych Wojen. Ja będę grał Dartha Maula. Będę miał strój, podwójny miecz, makijaż i takie tam. Wszystko fajnie, ale... . Czy malowanie twarzy, czy nawet całej głowy nie jest przypadkiem niebezpieczne Czy sę jakieś farby do malowania skóry, gdzie i za ile je dostać? Czy zwykłe typu chromakryl, akryl czy olejna nadaję się do tego? Będę wdzięczny za każdę pomoc na ten temat.



hmm ja mam doświadczenie z niewiadówką i łodzią
pisałem już w moim wątku remontowym
malowaliśmy lakierem autorenolak - samochodowy z nobiles'u
choć nie polecany do laminatów, trzyma się dość ładnie, malowane oczywiście wałkiem
struktura jest lekko porowata/barankowata,
niestety przez to się bardziej brudzi - może polerowanie by pomogło
ale nic się nie łuszczy i nie odchodzi, a malowane było na szybko - bez matowienia, specjalnego odtłuszczania
farba ma już dobrych kilka lat, malowany był dach i schowek

potem malowana była tylna ściana, zwykłą farbą olejną/ftalową - chyba dekoral
ładnie wygląda przez rok/dwa, potem od słońca zaczyna się utleniać i lakier się dosłownie ściera
przejechanie palcem zostawia biały proszek ...

co do lakierów dwuskładnikowych "lodziowych" (poliuretanowe) - ładnie się maluje, dają ładną powłokę, ale lubią się łuszczyć
do laminatu jest np http://www.nobiles.pl/?q=pages/products/metal/2644

ja pomaluje autorenolakiem, bo pod poliuretan musiał bym usunąć dokładnie starą powłokę
z tego co pamiętam to jest od dość "agresywny"




On 22 Kwi, 10:00, "Misiek" wrote: W kuchni i lazience mam pomalowane zwykla emulsja oraz olejna (lamperia).
Opcje sa takie:
1. malowanie do polowy (od gory) farba (kuchnia, lazienka) - pytanie jaka
darba malowac? Aktualnie jest tam zwykla emulsyjna i w kuchni tluszczyk
pieknie wsiaka w nia, w lazience "odmaka"
2. od polowy w dol:
- kuchnia - jest lamperia, nie chce lamperii, mam zakupiona fajna tapete
(kuchenna wlasnie) i teraz problem - jakiego uzyc kleju zeby nie odchodzi=
la




Jak najlepiej zabezpieczyć belki stanowiące konstukcję szklarni:
http://dumanski.toxic.pl/szklarnia/

Skrzydła okienne, stanowiące wypełnienie ścian bocznych pomaluję farbą
olejną (nie mam specjalnego wyboru - "fabrycznie" są pociągnięte olejną ;-).

Odnośnie belek mam dylemat: malować olejną, czy może czymś innym?
Belki są nowe, dość ładne i tak sobie myślę, że ciekawie byłoby zachować
rysynek słojów.
Pytanie: czym wtedy pomalować?
Tylko z drugiej strony, w szklarni panować będzie duża wilgotność i zwykła
farba olejna chyba byłaby najlepsza...
Poradźcie coś...

jarek d.




Probowalbym raczej troche bardziej rozcienczyc farbe i malowac przy niskim cisnieniu tak, by uzyskac dobrze rozpylona mgielke, ale aerograf nie "plul" przy tym duza iloscia farby.
Dzięki za pomoc, sprawdzę przy najbliższej okazji. Chociaż przy ostatnim malowaniu preshadingu czarnym akrylem dałem kilka kropel retardera i rozcieńczyłem farbę spirytusem w proporcji 50/50.
Przed położeniem drugiego koloru na górnych powierzchniach zrobię preshading z olejnych czarnych i i Dark Green, może wyjdzie cieniej.

I koniecznie trzeba sprawdzić czy, aby na pewno dysza jest szczelnie dokręcona.
Sprawdzałem, wszystko w porządku.



Troszkę udało mi się podgonić pracę. Powklejałem kilka elementów do pojazdu, poprawiłem kolorem podstawowym (Humbrol 93). Na całość nałożyłem wash z olejnej farby dla plastyków brąz Van Dyke. Dzięki temu model nabrał troszkę życia. Dodałem też dużą ilość obić:







Statyw pod karabiny pomiędzy siedzeniami dorobiłem z kawałka ramki. Teraz biorę się za zrobienie przebarwień. Na całość jeszcze raz nałożę wash.

Tutaj jeszcze kilka drobnych elementów (w M2 wymieniona lufa):



Figurkom pomalowałem elementy cieliste. Jeszcze kilka drobnych poprawek (wyraźniejsze cienie, malowanie oczu i ust) i biorę się za malowanie mundurów.
Za podstawkę wezmę się końcem tygodnia, bo dopiero wtedy będę miał drewnianą bazę od stolarza.




Dodanie zieleni to dobry pomysł. Zły pomysł to zakup washa neutrala - szkoda kasy. Ja już nie kupuję tych gotowców.
Zrobisz sobie filtro wash delikatny na zimmericie z olejnych farb i będzie dużo lepiej.
Dziś zabieram się do sklecenia do końca brummbara, a pojutrze go będę malował, także powoli Cię gonię. Ja malować będę bardzo kolorystycznie agresywnie - dobrze, że malujesz tak, to będziemy mieli na przyszłość porównanie. Trzymam kciuki


Żadne porównanie, wiadomo, że Twój będzie wypadał lepiej
Ja się zastanawiam jakby go tu przymocować do podstawy, gdy przyjdzie co do czego... wypadałoby czymś go obciążyć to raz - żeby zawieszenie się możliwie grawitacyjnie dostosowało, ale z drugiej strony jakoś się boję o wytrzymałość tej spoiny...
Czarno to widzę.



Ja od kilku modeli maluje Gunze H i jestem strasznie zadowolony, wcześniej próbowałem Pactry, Tamiyi, Vallejo Air i kilku olejnych.
Można malować dość rzadką farbą, więc wszelakie zabiegi rozjaśniania itp są banalnie proste.
Co od odcieni to ja się nie przejmuje tym, bo nie wierze w jeden właściwy odcień, a po za tym kolor zaraz po malowaniu i kolor po wszelakich zabiegach typu filtr, washe itp różni się w znacznym stopniu.



Dokładnie tak niestety mam zbyt małe doświadczenie na zabawę w zmywanie farb rozpuszczalnikami, zresztą z tego co wiem musiałbym najpierw nałożyć kamuflaż emalią olejną, później biały akryl, a te chyba gorzej kryją i ogólnie gorzej się nimi maluje... Nie dla mnie tak wysoka półka. Niestety, jak zaznaczyłem, żaden ze mnie sklejacz, a kolekcjoner gotowców. Czasem coś tam relaksacyjnie podłubię. Niemniej będę próbował poszerzać swój jak na razie skromny warsztat. Pozdrawiam!



Pomalowałem części cieliste figurek farbami olejnymi dla plastyków. Pierwszy raz używałem tej techniki. Może za jakiś czas dojdę do wprawy.



Na zdjęciach nie widać do końca zróżnicowania kolorów na twarzy. Troszkę za mocno oświetliłem. Jak skończę malowanie twarzy, to postaram się zrobić zdjęcia w świetle dziennym. Może wyjdzie z tego coś...



Dzięki, fajnie, że komuś się podoba ale samo malowanie to jeszcze wynik przypadku aniżeli doświadczenia Po prostu z każdym modelem staram się poeksperymentować aby uzyskać w miarę ciekawe efekty końcowe. W moim przypadku najważniejsze było przełamanie się i zaryzykowanie czy model po tych niecnych eksperymentach nie wyląduje w koszu - gdyż nie zawsze wychodzi tak jakbym tego oczekiwał


Darku, opisałbyśw paru słowach sekwencje malowania?
Mniej więcej tak pokrótce wygladała sekwencja malowania:
- neutralny podkład (szary);
- preshading czarną farbą;
- kamuflaż podstawowy malowany kilkoma cienkimi warstwami by preshading do końsa nie zginął;
- sidolux dla zabezpieczenia i przygotowania pod kalki oraz wash;
- kalki a na nie zabezpieczająca warstwa lakieru;
- tzw.bigos-łoś czyli wszystko co pod ręką do zrobienia wash-u (m.in. farby olejne i temperowe oraz kredki... do oczu podprowadzone uprzednio małżonce
- kolejna warstwa lakieru (półmat/mat) dla zabezpieczenia łoszowania;
- na koniec z wolnej ręki środki paneli pomalowałem rozjaśnionymi kolorami kamuflażu wyjściowego (farby mocno rozrzedzone).
Pozostało mi jeszcze troszkę go podrapać i na tym bym poprzestał
Myślałem jeszcze o postshading-u ale bym raczej model "przejaskrawił" więc sobie odpuściłem.

A sam model oczywiście jak najbardziej słuszny "ideolo" i bardzo ładny!
Po prostu Michał obaj lubimy te tematy

Kończ waść, kończ, czekania oszczędź!
Na razie zrobiłem sobię pauzę od modeli... ale nie na długo